sobota, 12 kwietnia 2014

MOJA PRACA NA KONKURS

Oto moja praca na konkurs na blog sozo-teki-chan. 


 Uważam, że wyszła mi całkiem nieźle. Rysowałam ją stylem realistycznym i tak też starałam się pokolorować. 


ARIELKA *-*


Przedstawiam Wam moją najlepszą pracę, przesłynną Małą Syrenkę, zwaną Ariel♥. W dzieciństwie wychowałam się na dwóch bajkach Disneya : "Małej Syrence" i "Atlantydzie". Cóż, widać, skąd moje zainteresowanie fantastyką, zwłaszcza, że gdzieś po drodze byli też Piraci z Karaibów, Władca Pierścieni i Star Wars...
Tak czy inaczej, obawiam się, że jest to moja najlepsza na obecną chwilę praca. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki zrobiłam włosy, niestety na zdjęciu skóra wygląda na bledszą niż w rzeczywistości :(. Ale jest git :3

MOJA OBSESJA NA PUNKCIE CHIBI

Ostatnio mam jakąś taką manię rysowania chibi. Zaczęło się tak niewinnie, od długopisowego szkicu chibi Anubisa z Kamigami no Asobi z trailera i odkryłam, że wychodzi mi to naprawdę dobrze. Teraz na lekcjach zapełniam mój zeszyt rysunkami chibi, a z resztą zdjęcia są poniżej ↓


To Hughes z Fairy Tail. Podczas walki z nim Lucy i Natsu trafili do potwornej akademii, gdzie była trumna, która przebierała ich w ciekawe stroje- kostium króliczka, strój kąpielowy, uniform pokojówki, albo bikini. Do końca odcinka miałam nadzieję, że ujrzę Hughes'a w którymś z nich ;-( No ale co, Polak potrafi, więc w szkole przeniosłam moje marzenie na papier. W przygotowaniu mam jeszcze wersję maido.


To Hello Kitty, jednak teraz już tak nie wygląda. Dodałam jej przesłodziaśną ramkę, zresztą zrobię zdjęcie i wrzucę na bloga.


Że niby... to my ^^ Ja i Jaeger-san ^^


Chibi OC z mojej mangi. Dodaję ją tu wyjątkowo, ponieważ jest chibi( na zakładce niedługo wstawię jej art).


Oto Anubis, od którego wszystko się zaczęło. Co do napisu, mogę się założyć, że to właśnie mówi w trailerze! Zboczony szakal...






czwartek, 10 kwietnia 2014

ZAKŁADKI :3


Moje piękności ♥. Jeśli idzie o pierwszą zakładkę - przestawia ona moją OC, Akane. Serio kiedy ją projektowałam, nie sądziłam, że będę ją tak lubić, ale jak widać stała yandere którą można rysować może z łatwością stać się popularna - mam już kilka jej bazgrołów z lekcji, zakładkę, oraz doczekała się dwóch rozdziałów mang [pierwszy nie nadaje się do publikacji dzięki mojej "ślicznej" kresce, drugi jest w progressie wraz z czterema innymi pracami]. Tak czy inaczej, lubię ją rysować ^^. Na kartce w kratkę, bo robione na zajęciach technicznych ;).
Druga - co tu dużo gadać... krzywy ryj, zdeformowane motyle, biały świat w tle... Niemniej na wszystkich zakładkach podoba mi się to, jak pokolorowałam.
Trzecia - to dopiero cudo ♥ Uznaję ją za moją najlepszą pracę na obecną chwilę, mimo, że jest w takim małym rozmiarze :(. Niemniej mam ambicję użyć jeszcze tej laski na zakładce, więc być może szykuje się kolejna OC.
Czwarta zakłądka - mi się bardzo podoba. Jeśli idzie o moje ulubione piosenki Voaloid, to niewątpliwie są to Love is war, Kagerou days, Romeo and Cinderella i twórczość hitoshizuku x yama. Niemniej Love si war to według mnie piosenka cudowna, na telefonie mam trzy wersje [Miku Hatsune, Len kagamine Power i Meiko V3], a na kompie jesze wersje Piko, Utatane Piko i Namine Ritsu. Narysowałam więc taką Miku, ale powiem, że gdy skończę prace, które obecnie robię [Akane na formacie A4, zamówienie dla kol z  klasy, ilustrację Kora i Bri'ego z Opowieści z Narnii Koń i jego chłopiec, rozdział mangi o Akane oraz prześliczną Arielkę] być może wezmę się za Lena Kagamine Love is war *-*.
No i to tyle do zakłądek, proszę państwa.
PS ODSYŁAM DO ZAKŁĄDKI MINI-MANGA PAULI - ukazały się nowe rozdziały!
PSS Ta Arielka co ją teraz koloruję może być moją nową najlepszą pracą
PSSS Zapraszam na mojego Deviantarta - dopiero założyłam konto i jeszcze się rozwija, ale miło by było, gdyby ktoś śledził AbstrakcyjnaJulia.deviantart.com





środa, 9 kwietnia 2014

NEW PRACA STYLEM REALISTYCZNYM

Ostatnio mam wrażenie, że nie mam na nic czasu. Cały czas biorę udział w jakichś konkursach, trzeba robić prace na zamówienie, do klasówek uczyć się trzeba, a chciałabym mieć czas też na rysowanie tego co chcę( no już pomijając, że muszę rysować moją mangę, bo mnie siostra posieka na kawałeczki). 
Zrobiłam pracę na konkurs z mediacji, ponieważ- nie wiem, czy już pisałyśmy- bierzemy udział w kursie z mediacji i zostaniemy szkolnymi mediatorami. A oto moja praca:


Nudne, wiem.

Poza tym, już jakiś czas temu zdecydowałam, że powrócę do rysowania stylem realistycznym. Wstawiałam już chyba prace Nataszy Romanoff i Yukio.


Ten cóś to moje trzecie dzieło, pochodzące z tego świata. Rysując go( bo to chłopak, wiem, nie widać, ale cosplayerzy są tacy bezpłciowi) odkryłam, że nie potrafię rysować oczu O.o Przeraża mnie to, bo zawsze rysuję gały na marginesach, kartach pracy i takich tam. Jest to coś, co się najczęściej rysuje, a ja tego nie potrafię? No coś tutaj jest bardzo nie heloł ;-;
Ogólnie to całkiem fajnie mi wyszło, oczywiście nie licząc tych oczu i włosów.

Jakby co, zaglądajcie na zakładkę mini-manga Pauli. Ostatnio dodałam nowy rozdział, dzisiaj wstawię kolejny, poza tym o wiele częściej niż rozdziały, będą się tam pojawiać rysunki moich OC, którzy są bohaterami mangi. Nie będę ich wstawiać na bloga w normalnych postach, bo nie widzę w tym sensu- oprócz drobnych wyjątków, ale wyjątki to wyjątki.
Więc... zaglądajcie tam :-)


 


niedziela, 6 kwietnia 2014

10 TRAILER MEKAKU CITY ACTORS

Mekaku City Actors zbliża się wielkimi krokami, aczkolwiek będzie jedną z ostatnich premier w kwietniu - ukaże się 13 kwietnia. Niemniej nadal do sieci wypuszczane są trailery. Niestety, nie ujawnili seiyuu Hiyori, pewnie dlatego, że jej status w anime jest MARTWA, i to martwa tak na amen, nie jak Ene lub Konoha.
>>>LINK DO TRAILERA<<<
Co w nim? Cóż, w sumie nic, chociaż trwa o 3 sekundy dłużej niż pozostałe 9. Wygląda trochę tak, jakby wypuścili go, żeby utrzymać tradycję sobotnich trailerów. Na początku widzimy Ene, potem Mary stojącą w promieniach zachodzącego słońca [dodam, że podobne ujęcie było w Children Record], a potem Shintarou. Następnie ukazują nam jeszcze trochę Ene i Shintarou, prawdopodobnie dlatego, że na początku to oni są głównymi bohaterami, zarówno w mandze, jak i KP. Mimo wszystko w trailerze mamy zapowiedź tego, jak będzie wyglądała grafika w anime i, być może, muzyka - gdy słuchałam muzyki w tle, nie wydało mi się, żeby była to któraś z piosenek z serii Kagerou Project, aczkolwiek ściągnęłam na telefon tylko kilka najfajniejszych, resztę oglądałam jeden raz, więc może to też być któraś część.
Co do kreski - mam nadzieję, że tak będzie się prezentować grafika w anime, na szczęście twórcy wzorowali się na kresce Shidu, który ilustrował teledyski do KP, mi osobiście taki styl rysowania bardzo przypadł go gustu ^^.
Cóż, w przyszłą sobotę powinni wypuścić kolejny trailer, chociaż może i nie, w niedzielę będzie premiera pierwszego odcinka. Hohohohoho, już nie mogę się doczekać *-*


piątek, 4 kwietnia 2014

ALICE Z PANDORA HEARTS


Łoho, dawno pisałam. Duży skrót z MCA: tydzień temu wyszedł kolejny trailer, tym razem wystąpiła w nim Ayano. Analogicznie jutro powinien wyjść trailer z Hiyori albo Azami albo Kenjirou. Jeśli idzie o seiyuu Ayano - nie jest zła. Kojarzę ją z anime , jakie oglądałam jako Juvię Locker z Fairy Tail i Renę Ryuuguu z Higurashi. W tle jest początek z piosenki Vocaloid IA - Ayano no koufuku riron.
Do pracy wyżej: stara że ho ho, przedstawia Alice z pierwszego tomiku, ba!, z pierwszego rozdziału, gdy Oz znalazł pozytywkę i ją nakręcił, w ten sposób przenosząc się do, hmmm, w sumie nie zaczajam nawet czego, jakby wspomnienia-iluzji, w którym wybiega ku niemu tajemnicza dziewczyna, najpierw ciesząc się, że "wrócił", a potem próbując go zabić. No i tyle do tej pracy - nie wyszła w końcu najgorzej, mimo, że jest chyba z lutego.

wtorek, 1 kwietnia 2014

MIRCIA MA KRZYWĄ GŁOWĘ, ALE JEST DOBRZE ;-)

Chyba pisałyśmy, że aktualnie oglądamy Fairy Tail? Mam nadzieję, że tak, a nawet jeśli nie, to teraz już wiecie ;-) No winc ja sobie oglądam, oglądam i oglądam... I tak przeszłam transformację w paskudnego shippera. Teraz shipuję każdego, kogo tylko się da ;D Nawet mój ranking ulubionych par z a&m się zmieni. Wyjątkowo polubiłam Frieda, i teraz shipuję go z Mirajane ;-p A oto owoc mojego chorego umysłu:


Mircia wyszła mi trochę krzywo i niepodobnie, Fried za to ekstra :-) Tylko w okolicy tego czeguś przy szyi pomyliłam się, ale nie przejmuję się. Ogólnie kolorowanie wyszło mi bardzo dobrze. Tak więc jest to jedna z moich najlepszych prac.

Dodam dodatkowo, że wstawiłam ją na bloga bez żadnych opóźnień, gdyż skończyłam kolorować ją tego wieczoru.


HAL


W sprawie "Hal" - tak jak siostrze, film bardzo mi się spodobał. Jest przepiękny, bardzo mnie wzruszył, chociaż, gdy tak siedziałam, a obok mnie Paula wysmarkiwała trzy paczki chusteczek i nie wyglądała, jakby miała dość, czułam się jak człowiek pozbawiony serca. Cóż, przywykłam. Paula płakała na Kapitanie Ameryce [pierwszej części], na Jak wytresować smoka, Strażnicy Marzeń, Batmanie, Labiryncie Fauna i Kuroshitsuji. Dodam od siebie, że ja płakałam tylko na dwóch rzeczach - Labiryncie Fauna [przepiękny film, końcówka smuci a zarazem napawa nadzieją] i ostatnim odcinku pierwszego sezonu Kuroshitsuji. 
Wracając, Hal to przepiękny, absolutnie przepiękny film. Na początku wydawał mi się przeciętny, niezbyt wciągający, ot taki sobie film, na dodatek na początku dziwnie ujęty. Niemniej zachwycała mnie grafika, która jest w filmie na wyjątkowo wysokim poziomie. Poza tym są doskonale skonstruowane postaci - takich ludzi można by spotkać w codziennym życiu - i fabuła. Na początku nie ma nic kozackiego, zwykły dramacik, niemniej rozwija się w fajnym kierunku. Pod koniec, gdy akcja dobiegła do punktu kulminacyjnego, ja, przyzwyczajona do amerykańskiego kina akcji, też nie byłam wniebowzięta. Jednakże, zakończenie urzekło mnie i teraz patrzę na całokształt z zachwytem, przez który nie wahałam się ani chwili żeby na filmwebie postawić ocenę 10/10. To jest film, który trzeba obejrzeć dwa razy. Tak czy inaczej, uwielbiam takie właśnie historie - krótkie, mieszczące się w ramach wyrażeń "opowiadanie" i "film", opowiadające piękną historię, która, ze zwykłego i oklepanego początku, rozwija się w coś zaskakującego.
Podsumuję: Hal to cudowny film, polecam go nie tylko każdej [bo chłopcy raczej nie będą zainteresowani] otaku, ale też każdej dziewczynie - nie jako jedno z tych dziwnych anime z Japonii, ale jako wzruszający film o miłości i życiu, gdy miłość odejdzie. Nie zamieszczę opisu fabuły, bo... cóż, z nią to trochę pokićkane było. Poza tym opis może zniechęcić, a naprawdę warto to obejrzeć. Dodam, ze jeśli ktoś się za to weźmie i początek go zniechęci, niech ogląda do samiutkiego końca, ponieważ później robi się coraz ciekawiej.

No i koniec rozpływania się nad Hal. Dodam jeszcze jedną prackę, żeby post nie był zbyt suchy. Nai i Gareki z okładki pierwszego rozdziału do Karneval. Dodam z dumą, że nie używałam ani razu linijki.


HAL

Chciałabym Wam polecić pewien film- własnie skończyłam go oglądać i dopiero co otarłam łzy z oczu. Film nazywa się,, Hal'', czyta ,,Haru''- od imienia głównego bohatera. Trwa jakieś 60 minut i od razu oznajmiam wszystkim fanom wartkiej akcji, mordobicia, fantasy, mechów i takich tam, że w tym filmie tego nie znajdziecie, mimo, że jego akcja rozgrywa się w przyszłości. Element ten został użyty jedynie kilka razy- głównie do stworzenia androidów. Poza tym mamy mnóstwo pięknych teł, tradycyjny japoński festiwal, a warunki, w jakich żyją ludzie są takie same, jak w naszych czasach. No, ale czemu warto obejrzeć ten film? Dam wam krótki opisik.
Kurumi i Haru są w sobie zakochani. Niestety, Haru ginie w katastrofie lotniczej, a Kurumi po jego śmierci odcina się od świata, nie je, nie śpi- po prostu nie może bez niego żyć. Niedługo potem zostaje do niej wysłany android, który wygląda zupełnie jak Haru. Kurumi nie może znieść jego widoku, ale on i tak stara się jej pomóc, spełniając jej marzenia, które zapisała na kostkach rubika, rozrzuconych po całym domu.

Dowiedziałam się o tym filmie ze dwa dni temu, a gdy czytałam do niego opis, w oczach kręciły mi się łzy. Nie sądziłam jednak, że będę ryczeć aż przez 20 minut( 15minut końcówki filmu + czas do napisania tego posta). Jeszcze raz piszę, to nie jest film akcji. To jest dramat, romans, okruchy życia, łamanie serca, wyciskacz łez itd. Jest pokazany bardzo realistycznie, niektóre sceny równie dobrze mogłyby się nam przydarzyć. Co do podkładu muzycznego, nie ma tam epickiej muzyki, jak w Fairy Tail, raczej śpiew ptaków( albo to u mnie za oknem, bo są w ogródku), szemranie płynącej wody, rozmowy ludzi w tle. Muzyka, dopasowana do sytuacji pojawia się w tylko kilku momentach. 
W,, Haru'' jest przepiękna kreska, tła są zniewalające i jest to jeden z głównych powodów, dla których warto to obejrzeć.
Jeszcze jedna sprawa. Film, przez to, że tak realistyczny, może się wydawać nieco nużący. Jednak, jak go teraz wspominam jako całość, wiem, że obejrzę go jeszcze nie raz, a jak będzie na DVD, to kupię na 100 procent.
Tu macie link do trailera- po japońsku, ale można sobie zobaczyć kreskę i posłuchać seiyuu( swoją drogą, gra Mamoru Miyano (♥) ale jedną z postaci drugoplanowych, więc nie ma go w trailerze).

Gorąco polecam!