poniedziałek, 3 marca 2014

ALICE Z PH I PASTELE


Dobry wieczorek. Nie mam zbyt wiele czasu, więc postaram się nie rozpisywać. To rysunek przerysowany z Pandora Hearts z pierwszego tomu - gdy Oz znalazł zegarek-pozytywkę i go nakręcił, pojawił sie wtedy w wieży Alice. Wyszło mi tak sobie. Nie jest to jedna z gorszych prac, raczej jedna z lepszych.
PS Zaczęłam pracować pastelami


NAI X OWCA- CZYLI MÓJ ULUBIONY PAIRING

Daję wam tu taką fajną prackę mojej ulubionej pary- Nai i owca z Karneval :3


Szczerze- nie wyszło zbyt podobnie do oryginału :/ Malowałam kredkami wodnymi, ale nadal nie wychodzą mi za dobrze duże przestrzenie. Owca wyszła okropnie TT.TT Oczy, kapelusz wdzianko... Zresztą bluzka Nai'a też bosko nie wygląda :/ Można mnie jednak pochwalić za to, jak poprawiłam kontury kredkami, co teraz częściej praktykuję. Chciałabym mieć czarne pióro takie, jakim rysują mangaki i móc rysować takie cienkie, subtelne linie... Ołówek jest dobry do szkiców, ale na kontury za jasny. Z kolei cienkopis- choć cienko pisze- ma troszkę za gruby ślad. Jedyne, co mi pozostaje, to te kredki ;-; 
No dobra, ale poza tym, że ogółem to nie wygląda za dobrze, przerysowane jest całkiem nieźle( pod tym względem to jedna z moich najlepszych prac :3) nie ma żadnych rażących krzywizn, a i kolorki dobrane są według mnie całkiem dobrze, biorąc pod uwagę fakt, że rysowałam z szaro-białej okładki trzeciego tomu. A więc podsumowując- dobra, ale zniszczona praca.

Poza tym ostatnio zaszalałam na youtub'ie z piosenkami utaite :3 Nie znam ich tak bardzo dużo, ale kilku już będzie i dzięki temu zdołałam ustalić moich ulubionych. Są to Kogeinu( go już lubiłam od jakiegoś czasu), Mafumafu( boski głos *.*) oraz Glutamine- szczególnie za piosenkę Patenshi ga warau koro ni. Za pierwszym razem mi się nie spodobała, ale teraz strasznie ją lubię.

Piosenki, które według mnie są warte przesłuchania: Amatsuki- Outer Science, Glutamine- Patenshi ga warau koro ni, Kogeinu ft. Akatin- Mushikui Psychodelism, Soraru ft. Mafumafu- Konoha no sekai jijou, Amatsuki ft. Mafumafu- Children Record, kradness- Wave, kradness- Jitter Doll

Takie są właśnie moje klimaty xD
Narka




sobota, 1 marca 2014

6 TRAILER MCA, ZAKUPY I GEJSZA

Zacznę od tego, co ważne: wyszedł dziś 6 trailer Mekaku City Actors, tym razem dowiedzieliśmy się, kto będzie seiyuu Kano Shuuy'i - tu macie LINK do niego. Podkładać pod niego głos będzie Shinnosuke Tachibana. Tak się składa, że Tachibanę-san'a znam już z anime Kamisama Hajimemashita - jako główny męski bohater, Tomoe - oraz mojego ukochanego Kuroshitsuji - tu użyczył głosu księciu Somie. Z tego, jak mówił, słychać, że idealnie sprawdzi się w przypadku Kano - w końcu był "oszustem" i "kłamcą". 
Druga rzecz: byłam dziś z tatą na zakupach w Lublinie. Oj, na zakupy trzeba jeździć z nim, nie z mamą! Ale wszystko po kolei. Najpierw wsiedliśmy do busa [drugi raz w życiu jechałam busem, iik!]. Kupiłam bilety i jechaliśmy. Tak się złożyło, że moje dwie koleżanki z sąsiedztwa też jechały, więc sobie pogadałyśmy :). Wysiedliśmy w Lublinie i poszliśmy do Plazy. Oczywiście tam poszliśmy prosto do Empiku. Wyszłam z niego z Kuroshitsuji tomem 15 oraz magazynem Arigato w torbie, nie zapominając o filmie Wolverine [kontynuacji X-Men Geneza: Wolverine]. Następnie tata kupił mi i Pauli, która była nieobecna z powodu swojej choroby, no więc kupił nam kurtki sportowe. Potem poszliśmy do księgarni, i... cóż. Te: Opowieści z Narnii: cz.3 Podróż Wędrowca do Świtu, cz.4 Srebrne Krzesło, cz.5 Koń i jego chłopiec, cz.6 Siostrzeniec czarodzieja oraz cz.7 Ostatnia bitwa, plus książki Rysujemy mangę, Akwarele dla początkujących Nauka rysowania dłoni same pofrunęły do koszyczka... Ale żeby nie było, byliśmy w wyprzedażowej księgarni i Opowieści z Narnii kupiliśmy po 8zł, pozostałe też coś koło 10zł. Doszłam do wniosku, że zamiast zamawiać książki przez internet w cenach 30-40zł, można pojechać sobie do Lublina i na Krakowskim Przedmieściu przejść się po drobnych księgarynkach :). Kupi się wtedy więcej za mniej. 
A co do tych Opowieści z Narnii, to dam głowę, że połowa osób, która to czyta, nie wiedziała, że Opowieści jest aż 7 części XD. Owszem, Srebrne krzesło powinno być nawet niedługo zekranizowane. Opowiada historię Eustachego, którego znamy z Podróży Wędrowca do Świtu i jego koleżanki z gimnazjum - Julii. Przybywają do Narnii i poszukują zaginionego królewicza, syna Kaspiana. W piątej części cyklu [Koń i jego chłopiec] cofamy się do czasów, gdy rządzili w Narnii rodzeństwo Pevense i poznajemy historię chłopca wychowanego przez rybaka na pustyni w Kalormenie, który okazuje się być... cóż... nie zdradzę tak istotnej rzeczy :). Szósta część - Siostrzeniec czarodzieja - opowiada o profesorze Kirke, do którego właśnie rezydencji w pierwszej części przyjeżdża rodzeństwo Pevense. Okazuje się, że był on, razem ze swoją koleżanką z dzieciństwa, świadkami stworzenia Narnii oraz, że szafa, do której weszła Łucja, była tak naprawdę szafą wykonaną z drewna jabłoni, która wyrosła, zasadzona z pestek jabłka przyniesionego z Narnii w pierwszych dniach je istnienia. Dowiemy się także, skąd była latarnia, przy której Łucja spotkała fauna Tumnusa. I ostatnia część - Ostatnia bitwa. W Narnii wiele się porobiło, głupcy przejęli władzę. UWAGA, MEGA SPOILER!
Aslan niszczy Narnię i tworzy nową, do której wpuszcza wszystkich dobrych ze starej. trafiają też tam rodzeństwo Pevense, Estachy, Julia, profesor Kirke i jego znajoma. Tak naprawdę mieli się oni wszyscy spotkać na stacji, jednak pociąg, którym jechali, wykoleił się i wszyscy zginęli - poza Zuzanną, która przestała wierzyć w Narnię. I odtąd na zawsze żyli razem w Narnii :)
 KONIEC MEGA SPOILERA!!!!!
Jak widać, jestem wielką fanką Opowieści z Narnii. Być może ma to coś wspólnego, że autor był znajomym Tolkiena - wychowałam się na Tolkienie i uwielbiam jego dzieła. Zarówno Opowieści z Narnii, jak i dzieje Śródziemia, mają w sobie pewną magię, magię, która nigdy nie przestanie mnie przyciągać. Czytelnikom tego bloga proponuję przeczytać na razie Narnię, ponieważ mimo wszystko dzieła Tolkiena są skomplikowane - np. Silmarillion. Ale też w tym tkwi piękno, mimo, iż jest to trochę trudniejsza lektura. Tak czy inaczej, gorąco polecam wszystkim.
No i została biedna gejsza. Jest to rysunek legendarnej figurki gejszy, którą kiedyś stłukła Paula. Mama ją skleiła, jednak niedawno ponownie została rozczłonkowana przez moją okrutną siostrę. Podziwiajcie, gdyż jest to ostatni jej obraz na tym świecie.



czwartek, 27 lutego 2014

RYSUNKI NA ZAMÓWIENIE

To nie tak, że będę robić klasyczne rysunki na zamówienie. Troszeczkę boję się to zacząć, bo nie mam czasu [czytaj: nie chce mi się] żeby robić rysunki, które sama chcę, co dopiero zaproponowane przez innych. Ale jeśli ktoś chciałby, żebym coś dla niego narysowała... Zasady są takie: rysunek może, ba!, na pewno wyjdzie koślawy, nie wiem na 100% czy to narysuję, w każdej chwili mogę zapomnieć. Ale jeśli ktoś chce rysunek na zamówienie, to może mi coś "zlecić" - najlepiej w komentarzach pod najnowszym na obecną chwilę postem, dalej nie sprawdzam komentarzy. Jednak mimo wszystko byłoby miło, gdyby ktoś coś sobie zamówił :) [wraz z pisaniem tego posta moje zdanie ulega radykalnej zmianie od "bardzo nie" do "byłoby miło"]. No i to tyle, jeśli chodzi o tego posta.
 Podsumuję: możecie zamawiać rysunki, jednak liczcie się z tym, że mogą wyjść obrzydliwie lub też w ogóle [chociaż postaram się zrobić i wstawić nawet, jeśli będzie brzydki]. Możecie składać zamówienia w komentarzach pod najnowszym postem lub na e-mail gargulica@gmail.com, chociaż szczerze to wolałabym, żeby zamawiać na e-mail. Po pierwsze dlatego, że na pewno zauważę zamówienie, bo często wchodzę na Google i dlatego, że będziecie mogli załączyć grafikę z której mam coś przerysować.
PS Zamówienia składajcie, że forma będzie np. taka "Narysuj Break'a z Pandora Hearts" jeśli idzie o postaci z anime lub jakiegoś filmu - żebym wiedziała z jakiego. Poza tym lepiej wysyłać na e-mail, bo jak będzie postać z czegoś, czego w życiu nie widziałam, mogę wybrać złą grafikę, która albo będzie fanartem, albo nawet pomylić postaci.


IT'S JUST... A ROSE


Z serii prac rysowanych z reala. Postanowiłam, że narysuję coś normalnego w pełni znaczenia tego słowa. No to co? Na pewno coś ładnego. Co by tu... *jej wzrok pada na różę stojącą w wazoniku tuż przed jej nosem na biurku* Jestem genialna! Narysuję to!
 Płatki wyszły mi tak sobie, prawdopodobnie dlatego, że rysowałam je jako pierwsze. Liście wyszły mi fajnie, a wazonik/flakonik czy co to tam jest - rewelacyjnie [przynajmniej według mojego osądu].
Tak na marginesie, nasza klasa była wczoraj na łyżwach. Jak zwykle na początku przypominałam sobie po rocznej przerwie, jak jeździć. Obecnie zima zbliża się już ku końcowi, ale mam ambicję na wiosnę zacząć chodzić na basen, a zimą może zainwestujemy w łyżwy i zaczniemy jeździć do Lublina na lodowiska... Kto wie. Pani doktor powiedziała mi, że mam uprawiać sporty- jakiekolwiek. I z tym basenem nie ma nic wspólnego to, że widziałam screeny z Free! i chciałabym mieć klatę jak któryś z chłopaków... Żart. Przynajmniej umięśniony brzuszek.


wtorek, 25 lutego 2014

ROZDZIAŁ DRUGI

Hej, mam dla was kolejną mangę, rozdział drugi,, Zamknięcie bram ciemności''. O ile rozdział pierwszy był ewidentną zrzyną z piosenki SeeU- Hide and seek oraz Higurashi no naku koro ni Onikakushi-hen, to w tym tutaj mamy mieszankę FMA i Pandora Hearts ( ciemność = Otchłań). Miłego czytanka :)







Muszę coś przyznać... ta manga wyjątkowo mi nie wyszła. Widać, że kreska mi się już poprawiła, ale robię takie błędy... Zresztą napisałam komentarze przy wszystkim, co mi się nie podoba.

A tak poza tym- jesteście zaskoczeni, co? Rozdział drugi nie ma nic wspólnego z pierwszym, jednak należą do tej samej historii. Cierpliwości, już wkrótce sprawy zaczną wyciągać do siebie łapki i będą się łączyć. W poprzednim poście napisałam, że wydarzenia nie są ukazane w kolejności chronologicznej. Przykładowo: jeden rozdział rozgrywa się w teraźniejszości, ale kolejny to skok do przeszłości do wydarzeń sprzed lat. Jak już napisałam, będę umieszczać wskazówki, co po czym jest. Będą też 4 rodzaje rozdziałów: 1. rozdziały fabularne- to one rozgrywają się tak jakby,, teraz'', to jest historia, która jest opowiadana w mojej mandze 2. rozdziały odpowiedzi- wyjaśniają pewne sprawy, mówią wprost co i jak 3. rozdziały-wspomnienia z przeszłości- ukazują to, co się wydarzyło kiedyś( np. bohater w rozdziałach fabularnych nie ma ręki, i rozdziały- wspomnienia ukazują, w jaki sposób ją stracił) 4. rozdziały tła- mogą być fabularne lub z przeszłości, sytuacje w nich są przedstawione z punktu widzenia czytelnika albo osoby, która nie jest głównym bohaterem.

Na zakończenie napiszę jeszcze, że rozdział 1 był rozdziałem wspomnieniem i tłem, a rozdział 2 jest pierwszym fabularnym( więc od niego moja historia się rozpoczyna i dalej będzie biec chronologicznie).



niedziela, 23 lutego 2014

TAKI... ŚWIECZNIK...

 

W prawym dolnym rogu widać podpis [koślawy] i datę. Co mnie naszło, że narysowałam coś takiego? Otóż, jak widać, ta praca jest stara. Miałam wtedy ferie i wpadłam na pomysł, że zacznę przerysowywać z rzeczywistości. Na szczęście robię takie prace do teraz, więc już miesiąc. Wzięłam niebieską kredkę, taki... cuś ze świeczką, no i do roboty! Potem wzięłam jeszcze żółtą i brązową. Wyszło jako tako - ale mogło być gorzej :) .
Na marginesie, wczoraj wyszedł piąty [we wcześniejszym poście się pomyliłam] trailer Mekaku City Actors. Jest z Momo. Więc mamy teraz Ene, Mary [mówią Mari], Kido, Konohę i Momo. Jak na razie obsada jest świetna. Prawdę mówiąc, nie mogę się doczekać, jaki głos będzie mieć Shintaro, Kano i Hibiya oczywiście ♥. Póki co Mamoru Miyano pod Konohę jest świetny. Umarłabym ze szczęścia, gdyby pod któregoś z pozostałych chłopaków podkładał ktoś jeszcze z Wielkiej Trójcy [Wielka Trójca seiyuu- Mamoru Miyano, Kamiya Hiroshi i Yuuki Kaji].
A tak w ogóle, nie pisałam jeszcze o tym, ale moja ulubiona piosenka z Kagerou Project to Kagerou daze ♥. Mam na telefonie trzy wersje: oryginalną wersję zaśpiewaną przez Hatsune Miku, wersję Soraru oraz cudowny Nico Chorus [jest na playliście bloga]. Ten Chorus jest po prostu idealny. Jak go słucham, automatycznie czuję te emocje, jak Hiyori cały czas ginie, jak Hibiya próbuje ją uratować [kawałek przed ostatnim refrenem] i epikę tego, jak on, chcąc ją tylko uratować, sam rzuca się pod tą ciężarówkę... A potem oczywiście pętla cofa wszystko :( . Akurat też manga stanęła w czasie, gdy rozgrywa się ta piosenka! Shintaro i Momo wyszli na miasto i spotkali tam Hiyori i Hibiyę; jak wrócili do domu, Momo zadzwoniła do Hiyori i usłyszała tylko "pomocy" - to wtedy potrąciła Hiyori ciężarówka. W następnym rozdziale Momo i Shintaro szukają ich i wreszcie, pod koniec, trafiają na Kano, Konohę i Hibiyę. Uaaaa!!!!! Ja chcę już Kagerou Daze chapter 21!!!!!

sobota, 22 lutego 2014

NOWY WYGLĄD BLOGA!

Każdy, kto już wszedł na bloga, z pewnością zorientował się, że zmieniłam wygląd. Już od jakiegoś czasu planowałyśmy to, myślałyśmy o czymś z Karneval lub Noragami, a dziś jak się za to brałam zastanawiałam się jeszcze nad Pandora Hearts - ściągnęłyśmy ostatnio mnóstwo przepięknych grafik. Ale tak jakoś, gdy przeszłyśmy na projekt bloga, jednomyślnie zadecydowałyśmy, że będzie to w stylu Kagerou Project. Ostatnio wróciła nam na to mania, czytamy na bieżąco mangę i rozglądamy się, gdzie znaleźć light novel. Dodatkowo, w kwietniu wyjdzie anime na podstawie - Mekaku City Actors - i już są nawet 3 trailery [jutro będzie kolejny]. Nie powiem, nabiedziłyśmy się nad zmianami - dosyć długo nie wiedziałyśmy, co dać na tło i buszowałyśmy po grafikach. Najpierw chciałyśmy wspólną focię, potem Paula uparła się, że powinien być Konoha, potem szukałyśmy wspólnej foci, następnie uznałam, ze powinni byc Shintarou i Ene, jendkaże, gdy nie znalazłyśmy nic odpowiedniego, powiedziałam "Nie!, to musi być coś z Kagerou Days, to jest najbardziej kojarzone z Kagerou Project!" . Szukałyśmy po Google Grafika, szukałyśmy, masa zdjęć odpadła, aż wreszcie pokombinowałyśmy i udało się!
Mam ambicję zaraz wziąć się za muzykę ♥ . Cóż, to tyle. Mam nadzieję, że wygląd się podoba ^^
Nowy podpis:

EDIT:
Muzyka już dodana ^^


ZAGUBIONE PRACE I MOJA GŁUPOTA



Uwaga, do tej pory możecie śmiało mówic, że jestem głupia. Nie pisałam żadnych postów w ostatnim czasie, bo nie miałam żadnych prac. A przynajmniej tak myślałam. Okazuje się, że porobiłam zdjęcia pracom jakiś czas temu i zrzuciłam na kompa. Niestety, jak w folderze JULIA ma się kilkadziiesąt folderów, chyba 5 dotyczących bloga lub więcej, można się zagubić. Myślałam, że zrzuciłam zdjęcia do innego folderu. Niedawno gadałam sobie z Magdą na fejsie i zaczęłam jej wklejać moje stare, obrzydliwe prace. Otwieram folder ZDJĘCIA BLOG i co widzę? Na samej górze, w piękniutkich rządkach - zagubione zdjęcia! Brava, ragazza!
A jeśli idzie o pracę wyżej - porażka. Przerysowałam okładkę któregoś tam rozdziału Karneval, była w wersji czarno-białej jak to bywa w mangach, więc sama pokolorowałam. Nie wyszło aż tak źle, najlepiej wyszły mi: sukienka Tsukumo, jej włosy, piżamka Naia i skóra. Poprawiłam kredeczki wodą i - moja głupota - uznałam, że trzeba by tu czymś poprawić kontury. Gruby ołówek? W życiu! Juleczka uznała, że czarny cienkopis się nada. Największy błąd w moim życiu! Papier był nasączony wodą i cienkopis się rozpływał. Najbardziej ucierpiała twarz Tsukumo :( . Poza tym głupia ja nie poprawiła jej rzęs. Zdjęcia są stare, ale wydaje mi się, że później to poprawiłam. Ale i tak ohydna praca.


czwartek, 20 lutego 2014

MÓJ DEBIUT JAKO MANGAKI

Hejka, mam dzisiaj dla was coś naprawdę wyjątkowego! Tak, rysunek, ale w formie jakiej jeszcze nie znaliście :3 Otóż stworzyłam moją pierwszą mangę, nosi ona tytuł,, Obłęd wschodzącego księżyca''. Chciałam, żeby tytuł był taki dramatyczny :D I to nie jest tak, że to taka super- profesjonalna manga. Nie. Żeby stworzyć taką mangę potrzeba tylko papier, ołówek, gumkę, linijkę, czarny cienkopis i flamaster. Rysowałam na formacie A5, ponieważ jest zbliżony do wymiarów stron mangi, choć wiem, że mangaki i tak rysują na większym formacie :/ Ale my tu oszczędzamy w środkach, co nie?;-)
Od razu ostrzegam- na pracy jest błąd! Zapomniałam narysować kałużę krwi wokół postaci leżącej na podłodze na ostatniej stronie.
No to miłego czytanka ;) Starałam się robić dobre zdjęcia :)







To teraz chwila wyjaśnień. Zacznę od tego, czemu w ogóle zaczęłam rysować mangę. Otóż w którymś tam numerze Kyaa był zamieszczony wywiad z laskami, które zrobiły Basement- polską mangę ze studia Yumegari. W wywiadzie jedna z nich napisała, że,, już w gimnazjum rysowałam komiksy o duchach i kostuchach''. To coś we mnie poruszyło i postanowiłam, że mogę już teraz rysować mangi,, do szuflady''. W końcu ładne rysowanie to nie jedyne, co musza potrafić mangaki, ważne jest też rozplanowanie kadrów, rysowanie odpowiednich teł, oraz jakieś duperele w tle. O tym wszystkim sama boleśnie się przekonałam, rysując mangę. Zwłaszcza, że my, zwykli Ziemianie nie możemy kupować rastrów, ponieważ są drogie( w sumie można probówać cieniować ołówkiem, ale to masakra :/). 
Pierwsza strona tej mangi powstała już w czasie ferii, w styczniu, jednak skończyłam ją może w ten weekend. Na początku kierowało mną przekonanie, żeby rysowac każdą scenę, jaka mi przyjdzie do głowy i z takimi intencjami tworzyłam tę mangę i wymyśliłam pomysł na kolejną, jednak po drodze wpadła mi do głowy genialna konwencja. Sceny, które będe rysować nie będa byle jakimi, wyrwanymi z kontekstu scenami, ale rozdziałami mangi- jednak ostrzegam: nie będę ich rysować w porządku chronologicznym. Postaram się jednak umieścić pewne wskazówki, dzięki którym można będzie zlokalizowac poszczególne wydarzenia w czasie.
Spodziewajcie się kolejnej mangi, bo skończyłam szkicować wszystkie strony i zabieram się za poprawianie ich cienkopisem :).